15 sie 2017

Ciemna strona ciąży

Witam cieplutko,

9 miesiąc, 38 tydzień

Przychodzę do Was z bardzo osobistym wpisem na temat "ciemnej strony" ciąży. Na wstąpię chce zaznaczyć, że każda ciąża może przebiegać inaczej, tak jak każda kobieta jest inna, to i każdej kobiety doświadczenia mogą się różnić. Tak samo każda ciąża, nawet u tej samej osoby, może przebiegać inaczej, za każdym razem rodzi się przecież inny człowiek :)

Strach

Nie chciałabym pisać o rozstępach czy mdłościach, które na pewno też wpisują się do "ciemnej strony" ciąży. Są to jednak tematy, które są często poruszane. Chciałabym napisać o czymś co spotyka wiekowość przyszłych mam, choć rzadko się o tym mówi. Mam na myśli strach...

Przyszła mama nie tylko pod wpływem lawiny hormonów, ale też pod wpływem najbliższego środowiska, rodziny - zaczyna odczuwać różne lęki dotyczące zmian jakie nastąpią w jej życiu, jak zmieni się jej ciało, jej relacje z partnerem czy innymi ludźmi, a także może odczuwać wiele leków związanych z samym dzieckiem, jego zdrowiem i przyszłością.

Czego się bałam?

Jak zaszłam w ciążę nie spodziewałam się, że będą to dla mnie najbardziej stresujące miesiące w życiu. Najpierw bardzo się cieszyłam, że zostanę mamą, że udało się tak szybko zajść w ciążę pomimo mojej choroby (niedoczynności tarczycy). Niestety jak tylko powiedzieliśmy rodzinie szczęśliwą informację - pojawiło się zagrożenie poronienia. Poczułam się strasznie, że mogę zaraz stracić swój "mały cud", który wydarzył się w moim życiu. Miałam plamienie przez ok 5-6 tygodni i niestety cały czas było zagrożenie, że stracę ciążę. Codziennie budziłam się z myślą "Czy mój Maluch dalej żyje? Czy dalej się rozwija?".

Na szczęście mijały tygodnie i wszystko z ciążą było w porządku, dziecko się rozwijało, a kolejne badania usg pokazywało, że z Maluchem jest wszystko dobrze. Wiele przyszłych rodziców nie musi borykać się z takimi lękami już na samym początku ciąży. Często jednak pojawia się strach, kiedy wykonuje się badania prenatalne. Badania prenatalne są wykonywane ok 12 i 20 tygodnia ciąży, określa się na nich czy płód ma widoczne wady genetyczne. Jest to bardzo stresujące badania, które w gruncie rzeczy nie daje jednoznacznych wyników, pokazuje tylko jakie jest prawdopodobieństwo, że twoje dziecko urodzi się chore :( Trudno mi sobie wyobrazić, jak ogromny lęk odczuwa przyszła mama, gdy słyszy, że jej dziecko może mieć poważną wadę genetyczną i urodzić się chore czy niepełnosprawne.

Zmiana w życiu

Okres ciąży często wywołuje różne lęki związane ze zmianami, które pojawiają się w życiu młodych rodziców. Jest to lęk, który dotyka nie tylko mam ale także przyszłych tatusiów. Boimy się o przyszłość naszych dzieci, ale też o to, jakimi będziemy rodzicami, jak zmieni się nasza codzienność i nasze relacje. Pojawienie się nowego członka rodziny kompletnie zmienia zarówno porządek naszego dnia, jak i nasze priorytety czy sposoby spędzania czasu, podróżowania, świętowania czy nawet spotykania się z innymi ludźmi.


Lęk nie kończy się wraz z ciążą

Niestety lęki przyszłej mamy nie kończą się wraz z urodzeniem dziecka. Pojawiają się inne emocje, czy wątpliwości związane z Maluszkiem. Ale co do tego tematu - to przekonam się o tym już w niedługim czasie...


Czy Wy odczuwałyście lęki podczas ciąży?
Czego się bałyście?

ps. Trzymajcie proszę za mnie kciuki, bo już za tydzień czeka mnie cesarskie cięcie i poznanie mojego synka :)





***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


1 sie 2017

8 miesiąc ciąży - hipotrofia, zakup wózka, sn czy cc

Witam cieplutko,



Udało nam się dotrwać do 9 miesiąca :) Bardzo się cieszę, że daliśmy radę, bo teraz już Maluch może bezpiecznie się rodzić. Ogólnie mówi się, że "donoszona ciąża" jest od 37-38 tygodnia, ale już od 36 tygodnia liczymy ostatni miesiąc ciąży i wszystkie organy Malucha są na tyle wykształcone, że poród jest dla niego bezpieczny. Wspominam o tym, dlatego, że nasz 8 miesiąc był niestety bardzo stresujący i bardzo bałam się, że Remek urodzi się za szybko i będzie to się wiązało z konsekwencjami dla jego zdrowia.

Te "urocze" krasnale i kraty były w pokoju szpitalnym, gdzie leżałam.

Hipotrofia i iugr

Niestety w tym miesiącu pojawiło się podejrzenie, że Maluszek może być dotknięty IUGR. Z Wikipedii:
"Hipotrofia (hipoplazja) wewnątrzmaciczna, wewnątrzmaciczne zahamowanie wzrostu płodu, IUGR (ang. Intrauterine Growth Restriction) – definiuje ją urodzeniowa masa ciała zależna od wieku ciąży: noworodek hipotroficzny to noworodek, którego masa ciała jest poniżej 10. percentyla standardowej krzywej masy ciała w zależności od wieku ciąży. W definicji występuje tylko masa urodzeniowa i wiek ciąży, a nie długość lub inne wymiary płodu"

Zaczęło się od tego, że na jednym z usg okazało się, że brzuszek Malucha jest mniejszy niż główka i nóżki. Podczas usg są badane cztery wymiary dziecka i na tej podstawie się określa biometrię płodu i jego "wiek" w tygodniach. Następnie porównuje się te wymiary z "wiekiem" według ostatniej miesiączki (przykład: z miesiączki dziecko ma 32 tygodnie i 2 dni a np. nóżka jest na 31 tydzień i 5 dni). Badane są wymiary wielkości główki, średnica główki, wielkość brzuszka i długość kości udowej. U mojego synka była największa różnica między wielkością główki a brzuszkiem (ok 4-5 tygodni).

Podczas badania KTG, czyli słuchanie ulubionej "melodii".

Lekarz prowadzący podejrzewający iugr skierował mnie do szpitala, gdzie byłam tydzień na obserwacji. Podczas pobytu w szpitalu zrobiono mi dwa razy usg (pierwszego dnia i po tygodniu), trzy razy dziennie wykonywano mi też ktg i zalecono obserwować ruchy dziecka. Podczas badań sprawdzili przepływy między łożyskiem a Maluchem, tętnice oraz samo łożysko. Na podstawie badań uznano, że wszytko jest w porządku a mój Synek po prostu w taki sposób rośnie (jest długi i szczuplutki).

Zostałam wysłana do domu z zaleceniem codziennego obserwowania ruchów dziecka i robieniem raz na tydzień - dwa tygodnie kontrolnego usg. Mały przybiera na wadze więc póki co cierpliwie czekamy na termin porodu.

Hipotrofia a odżywianie Mamy

Pojawienie się hipotrofii u płodu może wynikać z czynników:
1. łożyskowych (niewydolność łożyska);
2. płodowych (głównie u płci zeńskiej, zespół Fanconiego, choroby genetyczne z pierwotnym uszkodzeniem procesu wzrastania);
3. matczynych.

Jeśli chodzi o trzecią grupę czynników chodzi tu między innymi o cechy samej matki (niski wzrost, mała waga), jej choroby (zatrucie ciążowe, cukrzyca, niedokrwistość), nałogi (picie alkoholu, branie narkotyków czy palenie papierosów) oraz niedożywienie.

Niestety jako wegetarianka spotkałam się z zarzutem, że u mojego dziecka jest takie podejrzenie, bo nie jem mięsa. Oczywiście, żaden lekarz mi tego nie zasugerował. W ramach wyjaśnienia niedożywienia matki może spowodować hipotrofię w wypadku, kiedy kobieta je bardzo mało, ma dużą anemię, brak jej witamin i bardzo mało (lub wcale) nie przytyła w ciąży.

W moim przypadku moje odżywianie pomaga Maluchowi, mam bardzo dobre wyniki krwi (wysokie żelazo i hemoglobinę), a prawdopodobna hipotrofia może wynikać niestety z wad łożyska na co nie mam wpływu. Czy rzeczywiście moje dziecko ma hipotrofie dowiemy się jak się urodzi.


Wyprawka dla dziecka

W tym miesiącu skończyliśmy najważniejsze zakupy wyprawki dla dziecka. Dla nas najważniejszymi zakupami w ramach wyprawki było: łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy, ubranka (przede wszystkim pajace, body), wanienka oraz kosmetyki (emolient do kąpieli, krem do pupy, chusteczki nawilżane i papmpersy).



Najtrudniejszym zakupem był dla mnie zakup wózka! Na rynku jest bardzo dużo wózków i w tej mnogości rodzajów łatwo się zagubić. Wózki możemy podzielić ze względu na typ nadwozia, czyli wózki klasyczne i wózki wielofunkcyjne. Wózki możemy kupić nowe (w sklepie stacjonarnym lub internetowym) lub używane (od osoby prywatnej, komisu, przez olx czy allegro).

My zdecydowaliśmy, że kupimy używany wózek ze względu na to, że używane wózki są po pierwsze, dużo tańsze niż nowe, po drugie, są bardzo w dobrym stanie, bo samej gondoli używa się ok pół roku, a później spacerówki, którą z czasem zmienia się na lekkie i łatwe do składania spacerówki typu "parasolka". Po trzecie i dla mnie najważniejsze, przy używanym wózku łatwo zobaczyć, jakie wady ma dany wózek. W nowym wózku trudno od początku dostrzec słabe strony, które pojawią się z czasem, natomiast przy używanym wózku widać co jest słabą a co mocną stroną danego modelu wózka. Oczywiście to wszystko to moje poglądy i każdy może uważać inaczej ;)

Poród naturalny czy cesarka?

W tym miesiącu została też podjęta decyzja co do rodzaju porodu mojego synka oraz daty, kiedy ma to nastąpić. Razem z lekarzem zdecydowaliśmy, że będzie ciecie cesarskie. Wynika to z trzech czynników: ułożenia płodu (położenie pośladkowe), hipotrofia (jak wyżej wspominałam Maluch jest trochę za "szczuplutki") i warunki anatomiczne macicy (która mogłaby bardzo utrudnić poród naturalny).



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


6 lip 2017

Dieta wegetariańska i wegańska w ciąży

Witam cieplutko,



Długo się wzbraniałam przed napisaniem o swojej diecie w ciąży. Cały czas miałam wrażenie, że nie jam na tyle dobrze, aby się na ten temat wypowiedzieć. Ale zdecydowałam, że napiszę trochę o własnych doświadczeniach i może w ten sposób pomogę innym kobietom w ciąży, które zastanawiają się: co jeść :)


Z weganizmu na wegetarianizm

Przed ciążą (ponad rok) odżywiałam się "roślinnie", czyli nie jadłam żadnych produktów odzwierzęcych takich jak nabiał, mięso, jajka czy ryby. Kiedy zaszłam w ciąże planowałam dalej w ten sposób odżywiać się, niestety jak to bywa w życiu - nasze zamierzenia i plany weryfikują własne doświadczenie. W pierwszym trymestrze borykałam się z mdłościami, wiele produktów "śmierdziało mi" i co za tym idzie miałam ochotę tylko na niewiele rzeczy. W końcu jadłam tylko chleb z pomidorem :) Przy tak ubogiej diecie niestety szybko poczułam się źle i mój organizm zaczął się domagać prostych źródeł energii. Wtedy pierwszy raz od ponad roku zaczęłam mieć ochotę na jajka. Było to tak silne pragnienie, że uznałam, że brakuje mi składników odżywczych. Zdecydowałam się na rozszerzenie diety i przeszłam na dietę wegetariańską.



Obecnie nie jem mięsa od prawie dwóch lat, rozszerzyłam dietę na nabiał i jajka. Uważam, że sposób żywienia ma przede wszystkim nam służyć, a nie być "żelaznymi ramami" które wymuszają na nas określone zachowania czy ograniczenia.

Niedobory witamin

Jeśli ktoś uważa, że każdy na diecie wegańskiej czy wegetariańskiej ma niedobory - to zdecydowanie się myli! Oczywiście, niedobory można mieć stosując każdy rodzaj sposób żywienia, nawet ten najbardziej tradycyjny. W moim przypadku od kiedy przeszłam na dietę roślinną moje wyniki krwi znacznie się poprawiły. Dzięki temu, pomimo fatalnego jedzenia w początku ciąży, nie miałam żadnych niedoborów.

W ciąży bardzo łatwo o różne niedobory witamin, warto zwrócić uwagę szczególnie na żelazo, wapń, jod i witaminę D oraz kwas foliowy.

Kwas foliowy jest bardzo ważny i warto go brać przed zajściem w ciąże. W pierwszym trymestrze często ma się problemy z mdłościami, co często skutkuje tym, ze jemy byle co, byle tylko tego nie zwymiotować. W związku z tym dobrze mieć w swoim organizmie pewien zapas witamin,

Jod. W ciąży problemem, który często się pojawia jest niedoczynność tarczycy. Jod ma istotny wpływ na pracę naszej tarczycy, warto więc przyjmować suplementy z jodem.



Witamina B12 u wegetarian i wegan

Witamina B12 jest szczególnie ważna dla ciężarnych wegetarianek czy weganek. Wśród objawów niedoborów witaminy dominują niedokrwistość, zaburzenia żołądkowo jelitowe i brak apetytu, nudności i wymioty, zaburzenia neurologiczne (zaburzenia czucia, niezborność ruchów), zaburzenia wzrostu u dzieci. Witamina B12 to jedna witamina, której nie da się pozyskiwać naturalnie z roślinnego pożywienia, stąd bardzo ważne jest aby ją suplementować.


Źródła roślinne wapnia i żelaza

Mitem jest to, że jednym źródłem wapnia w diecie jest mleko. W diecie roślinnej jest bardzo wiele dobrych źródeł wapnia i żelaza. Konsekwencje niedoboru żelaza w ciąży i anemii są groźne: mała masa urodzeniowa i anemia u dziecka, a nawet poronienie lub przedwczesny poród.

Najlepsze roślinne źródła żelaza:
- tofu
- soja
- biała fasola
- czerwona soczewica
- ciecierzyca
- natka pietruszki
- brokuł
- szpinak

Gorąco polecam koktajle z natki pietruszki i/lub szpinaku, mój ulubiony to: natka pietruszki, banan, cytryna i mielone siemię lniane.

Najlepsze roślinne źródła wapnia (zamiast 1 szklanki mleka, cyzli ok 260 mg wapnia):
- 1,5 nasion selera
- 2 łyżki maku (20g)
- 2,5 łyżki ziaren sezamu (25g)
- 4 łyżki chia (40 g)
- 8 łyżek karobu (80g)


Dużo wapnia zawiera też natka pietruszki wiec robiąc koktajl z natki suplementujesz zarówno żelazo jak i wapń :)

Co jem w ciągu dnia?

Ostatnio moim ulubionym śniadaniem jest owsianka z siemieniem lnianym (źródło kwasów omega3) i owocami (truskawki, poziomy czy jagody, wiec źródła witamin m.in. wit C). Moje drugie śniadanie to najczęściej owoce (np. arbuz czyli dobre źródło potasu) lub nabiał (ser biały, jogurt z owocami lub serek wiejski). Czasami na drugie śniadanie robię sobie zielone koktajle ze szpinakiem lub pietruszką. na obiad często jem gotowane warzywa z dodatkiem jajka (np. gotowane lub smażone). Bardzo lubię też różne produkty mączne takie jak pierogi czy naleśniki. Na deser czy przekąskę zjadam głównie owoce. Mam straszną ochotę na owoce!!! Jeśli chodzi o kolację to często są to zupy warzywne, czasem kanapki czy jajka.



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


30 cze 2017

7 miesiąc ciąży - krzywa cukrowa, skrócona szyjka i pessar

Witam cieplutko,

Na szkole rodzenia rysowaliśmy nasze dzieci na balonie :)

Dziś przychodzę do Was z wpisem o kolejnym etapie mojej ciąży. Wcześniej pisałam o pierwszym i drugim trymestrze ciąży, ale stwierdziłam, że trzeci trymestr rozbije na miesiące,bo nie wiem czy będę miała możliwość opisać cały trzeci trymestr, gdy już urodzę. Nie wiem też jak potoczą się najbliższe miesiące, więc łatwiej będzie na bieżąco opisywać.

Krzywa cukrowa

W 28 tygodniu miałam jedno z bardziej stresujących badań w trzecim trymestrze, czyli badanie krzywej cukrowej. Jest to badanie, które ma na celu wykrycie tzw. cukrzycy ciążowej. Odbywa się to badania rano, kiedy na czczo trzeba wypić całą szklankę glukozy. Pobierana jest trzy razy krew: przed glukozą, godzinę po i dwie godziny po wypiciu.
Moje wyniki były bardzo dobre, wartości w granicach dolnych widełek normy. Robiłam również badania poziomu żelaza, morfologię i badania moczu. Wszystkie badania wyszły bardzo dobrze :)


Dolegliwości ciążowe i waga

Jeśli chodzi o dolegliwości ciążowe to przyznam, że 7 miesiąc był jednym z lepszych miesięcy. Nie dokuczały mi szczególnie jakieś bóle czy inne dolegliwości. Czułam się dobrze, pomimo coraz większego brzuszka. Przytyłam  ok 1,5-2 kg w ciągu tego miesiąca, czyli całkowicie w normie :)
Wysokie temperatury też jakoś bardzo mi nie przeszkadzały, nie miałam opuchlizny ani na nogach, ani na innych częściach ciała.
W 7 miesiącu czułam się bardzo dobrze i byłam na dłuższej wyprawie w Tarnowie u mojej siostry :)

Skracająca się szyjka i pessar

W 30 tygodniu ciąży byłam u ginekologa na rutynowym badaniu. Podczas badania okazało się, że moja szyjka macicy zrobiła się miękka i krótka na 2,5 cm. Lekarka poleciła mi dużo leżeć, odpoczywać i codziennie brać rozkurczowo nospe. Niestety sytuacja się pogorszyła, pojawiły mi sie skurcze i w końcu wylądowałam w szpitalu :(
W szpitalu zostały mi podane sterydy na rozwój płucek dla Malucha, został założony mi krążek domaciczny pessar, który podtrzymuj szyjkę macicy (więcej info co to PESSAR) oraz dużooo nospy. Na szczęście wszytko to bardzo pomogło i teraz już czuję się dobrze.
Mam nadzieje, że mój Synek poczeka jeszcze co najmniej miesiąc ze swoimi narodzinami :)



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,



20 cze 2017

Jak rośnie brzuszek ciążowy - zdjęcia tydzień po tygodniu

Witam cieplutko,




Dziś przychodzę z małym update`m  naszego wzrostu ;) Obecnie jestem w 30 tygodniu ciąży, czyli w 7 miesiącu.
Jeśli chodzi o wagę to łącznie przytyłam 9 kilogramów, a w obwodzie brzucha ok 21 cm.



Dalej robię sobie cotygodniowe zdjęcia dokumentujące wzrost brzuszka z boku i z przodu.

Po zdjęciach zdecydowanie widzę jak bardzo mój brzuch zmienia kształt. Zauważyłam też, że moje plecy i ogólnie całe ciało zmienia się i nabiera innego kształtu. Z jednej strony cieszę się, że Maluszek rośnie i coraz bliżej rozwiązania, a z drugiej coraz bardziej zaczynam się obwiać, jak to będzie po porodzie i czy kiedykolwiek będę wyglądać jak kiedyś.






***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,



14 cze 2017

Cięcie cesarskie na życzenie

Witam cieplutko,




Dziś przychodzę do Was z dość kontrowersyjnym tematem. Z góry zaznaczę, że piszę o swoim punkt widzenia, nie twierdzę, że każdy musi myśleć tak jak ja. Znam opinie z różnych stron i szanuję to, że inni mogą mieć inne zdanie niż ja :)

"Cesarką na życzenie" określa się rozwiązanie ciąży poprzez ciecie cesarskie, które nie wynika z przesłanek medycznych, ale z decyzji rodziców (czy samej matki). Obecnie w Polsce w publicznych szpitalach nie ma takiej opcji (oficjalnie). O ile nie ma wskazań medycznych każda kobieta powinna rodzić naturalnie. Efektem tego stanu rzeczy jest rozwój tak zwanej "szarej strefy" czyli prywatnych klinik, które oferują "cięcie na życzenie", a także takich zjawisk jak dawanie łapówek czy szukanie znajomości wśród lekarzy.

Dlaczego kobiety/rodzice decydują się na "cesarkę na życzenie"?

Tutaj posłużę się wiedzą zdobytą przez doświadczenie i rozmowy z różnymi osobami. Wbrew pozorom nie chodzi tutaj głównie o strach przed bólem. Kobiety decydują się na cesarkę często z powodu obaw przed służą zdrowia. Każdy kto miał do czynienia z państwową służą zdrowia wie jak czasami są traktowani ludzie tam. Na porodówkach czasami dochodzi do bardzo niemiłych czy traumatycznych sytuacji, kiedy kobieta jest obrażana, wyzywana, a sam poród bardzo mija się z określeniem "rodzić po ludzku". Przy cieciu cesarskim poród przebiega szybko i przez to jest mniej stresujący dla rodzącej (choć niekoniecznie zupełnie niestresujący).


Czy cesarka jest pójściem na łatwiznę?

Dla wielu osób, które nie wiedzą jak przebiega taki zabieg, może się wydawać, że cesarka jest "pójściem na łatwiznę". Niestety prawda jest zupełnie inna. Po pierwsze, jest to poważna ingerencja w ciało kobiety, która łączy się z bardzo wieloma możliwymi konsekwencjami zdrowotnymi. Po drugie, jak każda operacja na znieczuleniu wiąże się  licznymi zagrożeniami zarówno dla mamy jak i dziecka. Po trzecie, często kobiety po takim zabiegu dłużej dochodzą do zdrowia i później są w stanie zaopiekować się swoimi Maluchami.

Czy cesarka powinna być dla każdego?

Moim zdaniem, każda kobieta powinna mieć prawo wyboru jak chce rodzić. Nie twierdzę, że tak poważny zabieg powinien być traktowany jak inny rutynowo wykonywany zabieg medyczny jak np leczenie zęba. Uważam, że lekarz powinien przedstawić rodzicom wszystkie plusy i minusy takiego rozwiązania, uświadomić ich zagrożeń jakie mogą się pojawić. Według mnie rodzice powinni mieć prawo decyzji i wyboru najlepszego sposobu przyjścia na świat dla swoich dzieci. Obecnie w Polsce nie ma takiej możliwości, pomimo tego, że w wielu krajach jest to normalna procedura. Często powtarzanym argumentem jest to, że najlepszy poród to poród siłami natury. Jednak jest to argument, który głównie pada w krajach, w których nie ma możliwości wyboru sposobu urodzenia. Natomiast tam gdzie jest już wolny wybór pojawia się dyskusja i możliwość dostosowania do indywidualnej sytuacji kobiety najbardziej dla niej (i jej dziecka) optymalnego rozwiązania.


Co Wy uważacie o tzw. cesarce na życzenie?


***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


8 cze 2017

Nasza mini sesja brzuszkowa

Witam cieplutko,



Ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć w sesji ciążowej-brzuszkowej. Sesja była organizowana dla uczestniczek Szkoły rodzenia Twoja Położona. Była to taka mini sesja, każda para pozowała przez ok 10-15 minut.




Zdjęcia bardzo mi się podobają i ciesze się, ze będziemy mieli taką pamiątkę :)



***

Mój Instagram KLIK
Moje FOODBOOKi - KLIK
Mój kanał na YouTube - KLIK
wpisy ŚLUBNE - KLIK

Pozdawiam,


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...